Posty

Sztuka na ekranie, czyli dzieła polskiego kina

Obraz
W dzisiejszych czasach kino jest jednym z najbardziej popularnych pomysłów na rozrywkę. Dla mnie jest to świetny sposób na zdobycie nowej wiedzy albo zwyczajne odprężenie po ciężkim dniu. Znam jednak ludzi, dla których kino to dosyć nieprzyjemne miejsce, bo oglądający ciągle tam jedzą i połowa nawet nie skupia się na tym, co właśnie leci na ekranie. A dziś chciałam porozmawiać właśnie o naszych filmach. Dla mnie polskie kino nigdy nie było szczególnie interesujące; kojarzyło mi się z adaptacjami "Krzyżaków", "Potopu" czy "Panem Wołodyjowskim". Moi rodzice potrafili usiąść i oglądać to przez dwie godziny, podczas gdy ja nudziłam się jak mops. Ale teraz...? Przyznajcie się, jak wielu z Was chodzi do kina na polskie filmy? 

"W Polsce bije serce świata"

Obraz
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy jesteście prawdziwymi patriotami? Sama niejednokrotnie pisałam w szkole wypracowanie na ten temat, ale jeśli mam być szczera, nigdy nie czułam się specjalnie związana ze swoim krajem. To kwestia mentalności; denerwowało mnie to (i w zasadzie wciąż denerwuje), że Polacy nie wyciągają wniosków ze swojej własnej historii. Wielu ludzi i tak utrudnia sobie życie, nie ucząc się na błędach innych, ale my to już w szczególności - w ogóle nie zwracamy uwagi na złe kroki, jakie podjęliśmy, tylko bezustannie je powtarzamy.  Przez cały czas uczę się historii, więc wiele jeszcze pamiętam. I nie potrafię zapomnieć tego, jak w XIII i XIV wieku byliśmy jedną z największych potęg w Europie, a później coraz bardziej traciliśmy niezależność, uginając się pod ciężarem konsekwencji. Pozwalaliśmy, żeby wygoda i przywileje zdezorganizowały nasz kraj (w czasach demokracji szlacheckiej), a gdy Rosja całkowicie nad nami zapanowała, każdy rozpaczliwie sam próbowa...

Literatura - niedoceniany skarb wartości

Obraz
Dzisiaj zakończyłam zmagania z próbnymi egzaminami gimnazjalnymi. I chociaż jestem osobą, która przykłada sporą wagę do nauki, nie jestem w stanie nauczyć się absolutnie wszystkiego - niestety - więc nie do końca jestem bardzo zadowolona, choć trudno mi ukryć, że język polski i matematyka rzeczywiście poszły mi dobrze. Do czego zmierzam? Na egzaminie z j. polskiego musieliśmy napisać rozprawkę na - według wielu - niełatwy temat i udowodnić, że: "Literatura pozwala poznać i zrozumieć minione wieki". Szczerze, to kiedy za pierwszym razem przeczytałam ten temat, złapałam się za głowę. Jak miałabym cokolwiek napisać? Nie miałam czasu na filozofowanie i wymyślanie, które lektury przybliżyły mi charakterystykę epok historycznych. Zresztą trochę zirytował mnie fakt, że oświata w taki sposób narzuca nam pozytywne postrzeganie każdego utworu literackiego.

Nowy Rok - nowy początek

Obraz
Witam Was w Nowym Roku!  Trochę zastanawiałam się na paroma sprawami i stwierdziłam, że troszeczkę pozmieniam sposób, w jaki prowadzę moje Pudełeczko. Chciałabym bardziej ożywić to miejsce i stworzyć sobie przyjemny schemat pracy, bo - ciężko ukryć - szkoła zabiera mi sporo czasu, przez co moja uwaga skupia się niemalże tylko na nauce.

Dla mojej ulubionej klasy...

Obraz
Już po wigilii klasowej! Oficjalnie mogę powiedzieć, że moje Święta już się rozpoczęły :) A jednak pod wpływem chwili zdeklarowałam się do czegoś i powinnam się z tej obietnicy wywiązać. Mianowicie obiecałam napisać coś miłego o mojej klasie, ponieważ chłopaki już wcześniej udawali obrażonych za to, że napisałam coś o tym, że są nieambitni i leniwi.  Zaskakujące, że po usłyszeniu różnych słów z mojej strony zwrócili uwagę akurat na te, które napisałam tutaj. Być może nie chcieli takich opinii w internecie, a może właśnie taka forma uderzyła w nich najbardziej.  W każdym razie, od czego by tu zacząć... 

Życzenia dla wszystkich!

Moi kochani! Zbliżają się Święta! Z tej okazji chciałabym złożyć Wam najszczersze życzenia! Abyście Boże Narodzenie spędzili w rodzinnym gronie w atmosferze śmiechu i radości oraz najedli się za wsze czasy, bo to idealny pretekst! Życzę Wam, byście mieli siłę spełniać swoje marzenia, wytrwale iść na przód, i - jak to ktoś trafnie stwierdził - cofali się tylko po to, by wziąć rozbieg :) Pospolicie życzy się zdrowia, szczęścia i pomyślności. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że to chyba najważniejsze. Wypocznijcie spokojnie, pozwólcie sobie na relaks i bawcie się tak, żebyście żałowali upływu czasu!  Chciałam Wam także podziękować za Waszą wytrwałość. Dokładnie dzisiaj mój blog obchodzi pięć miesięcy! To miłe wiedzieć, że ktoś czyta moje wypociny :) Serdecznie Wam za to dziękuję, bo w życiu nie spodziewałam się tak ciepłych komentarzy i motywujących słów. To właśnie napędza mnie do dalszej pracy! A na koniec zachęcam do obejrzenia krótkiego filmiku, który zrob...

Pokora - klucz do mistrzostwa

Obraz
Zastanawialiście się czasem nad sytuacjami, w których nad kimś słabszym w brutalny sposób wygrywa silniejszy? Gdy zarozumiały, zapatrzony w siebie człowiek osiąga swoje cele mimo krzywd, które wyrządził? Bo ja wielokrotnie. I za każdym razem zadawałam sobie pytanie: gdzie jest sprawiedliwość? Dlaczego Bóg na to pozwala? Nie wiedziałam, co myśleć, zwłaszcza po sobotniej gali KSW 37, na której dwóch wielkich fighterów straciło mistrzowski pas. Jeśli ktoś kojarzy, Artur Sowiński i Karol Bedorf byli moimi idolami, którym kibicowałam całym sercem, a ich porażka bardzo mnie bolała. Jeszcze bardziej dobił mnie fakt, że ich przeciwnicy, z którymi się mierzyli, okazali się zarozumiałymi, ogarniętymi pychą ludźmi, którzy nie widzieli sensu w idei szacunku do przeciwnika. Zadawałam sobie pytanie: dlaczego tak dobrzy mistrzowie przegrali z takimi zarozumialcami? (Umiejętności swoją drogą, oczywiście). I dopiero dzisiaj, po obejrzeniu filmu o niewinnym tytule - "Sully" - pojęłam, ...

Czym jest prawdziwa siła?

Obraz
Skromność - to świadomość siły, której się nie nadużywa. ~ Władysław Grzeszczyk Nie będę pierwszą osobą, która o tym mówi i z pewnością nie odpowiem na to pytanie lepiej niż ci, co już to zrobili. Ale mogę opowiedzieć to, co wiem z własnego doświadczenia - nie dla osób po przejściach, lecz dla tych zwykłych, normalnych ludzi, zagubionych w świecie prześladowań i kłamstw. Jako dziecko każdy z nas kojarzył siłę z mięśniami, wytrzymałością i niezmordowanym organizmem. Kiedyś chciałam taka być. Pragnęłam być twarda i niepokonana, bo wierzyłam, że tylko to zapewni mi w życiu stabilność. To była jedna z przyczyn, dla których z tak wielką radością zaczęłam chodzić na Aikido.

Prawdziwa historia, o której nikt nie wspomina

Ostatnio w ręce wpadają mi różne materiały dotyczące Boga i samej religii. Otrzymałam link do jednego naprawdę interesującego artykułu napisanego przez innego blogera parę ładnych lat temu i stwierdziłam, że jest naprawdę warty zobaczenia.  Dlaczego? Ponieważ uważam, że powinni go przeczytać zarówno wierzący, jak i ateiści. Nie po to, by zwątpić w swoje przekonania, ale żeby otworzyć oczy na to, co się tak naprawdę dzieje. Większość przedstawionych tam faktów nie jest ze szczególną chęcią upubliczniana, mimo że nie jest także zakazana. Zachęcam Was jednak do czytania, bo ja byłam wręcz zszokowana tym, co wyrabiał Kościół od czasu powstania.  Trudno mi ukryć, że moim marzeniem jest spotkać taką osobę/księdza/pastora, który w przekonujący sposób rzuciłby kompletnie odmienne światło na Kościół, bo wcale nie lubię tego, że jako zwykły człowiek i obywatel muszę dokładnie sprawdzać, czy coś nie jest oszustwem lub fałszerstwem. Chciałabym wierzyć w Boga i chod...

Jak reagować na atak?

Muszę przyznać, że ze względu na mój charakter i umiejętność wyrażania własnego zdania (a także krótkie włosy - głupie, ale prawdziwe) często spotykam się z dosyć nieprzychylnym zachowaniem rówieśników. Pewnie większość z Was wie, o czym mówię. Niestety wyśmiewanie i nękanie innych nie jest dziś szczególnie nietypowym zachowaniem, czego nie potrafię zrozumieć. Naszła mnie jednak ochota napisania krótkiego poradnika, jak poradzić sobie, gdy ktoś zaczyna nas atakować.  Nie bójcie się być odważni. Pierwszy raz wydaje się być nie do osiągnięcia, ale potem... zaczyna to sprawiać satysfakcję! :)

Podróż - świeży oddech w monotonii codzienności

Obraz
*Wstawiam post o turystyce, ponieważ muszę odpocząć od tej całej monotonii nauki i przypomnieć sobie, do czego tak naprawdę dążę. A kiedy sobie przypomnę, że po dziesięciu miesiącach szkoły nadchodzą wakacje i takie wyjazdy, od razu mam wenę do nauki! :) Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam parę miejsc, które miałam okazję zobaczyć i uważam, że są naprawdę warte uwagi. Zawsze, gdy rodzice zabierają mnie na jakieś wakacje, staram się myśleć o oszałamiającej wyjątkowości tych miejsc i doceniać to, że dane mi było je zobaczyć. Musicie mi tylko wybaczyć brak zdjęć, bo mimo iż szukałam ich długo, gdzieś mi się schowały; dlatego więc wstawiam inne, znalezione w internecie, byście mogli te miejsca jakoś sobie wyobrazić :) Zapraszam na moje Top 10!

Pomoc - droga do szczęścia czy autodestrukcji?

Obraz
Jak powiedział Sokrates: "Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili ". Z pozoru oczywiste stwierdzenie, które wydaje się nie odkrywać nic nowego. Sama, kiedy przeczytałam to po raz pierwszy, tylko przewinęłam stronę dalej. Każdy wie, ile ma oczu, uszu i języków i to nie jest żadne odkrycie. Prawda? A jednak po dłuższym namyśle dotarło do mnie, że to jest tak niesamowicie oczywiste, że byłam zszokowana, jakim cudem nig dy na to nie wpadłam. Sokrates był z natury bystrym i spostrzegawczym człowiekiem, ale mimo wszystko oddaję mu szacunek za to ponadczasowe stwierdzenie. Wspominałam już wcześniej o coraz częstszym zjawisku, gdzie ludzie słuchają, ale nie słyszą; patrzą, lecz nie widzą. Chciałabym się lekko zagłębić w tym temacie.

"Życie to powieść Boga. Pozwólmy Mu ją napisać"

Obraz
Nie ma sytuacji bez wyjścia. Kiedy Bóg drzwi zamyka to otwiera okno. ~ ks. Jan Twardowski Wracamy na tematy o podłożu religijnym. Już jakiś czas temu wywiązała się między mną i dziewczynami z klasy rozmowa na temat wiary. A ponieważ - jak wiecie - ten temat bardzo mnie fascynuje, nie pozwoliłam, żeby rozmysł się w powietrzu bez komentarza.

"Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię..." - Największe kłamstwo ludzkości?

Obraz
Witam ponownie! Swoją długą nieobecność chciałabym wyjaśnić zbieraniem materiałów i wiedzy do napisania tego posta. Jak wiecie, nie miewam zbyt wiele czasu dla siebie, dlatego tyle się zeszło. Mam jednak nadzieję, że było warto czekać :) Uwaga! Ten post to są moje czyste przemyślenia i notatki - nie traktujcie wszystkiego dosłownie! Jeśli nie jesteście otwarci na nowe opinie, ten post może zaburzyć Wasze zdanie na temat dzisiejsze edukacji i skrupulatności mediów. Opisuję tutaj zdobytą wiedzę i przemyślenia, więc jeśli moje podejście Wam nie odpowiada, polecam Wam wrócić do tego innym razem. Pamiętajcie tylko, że jestem głodną wiedzy piętnastolatką, a nie naukowcem, którego rolą jest podważanie wszystkich tez tego świata! :) Wydaje mi się, że najważniejsze już powiedziałam. Zapraszam do czytania! Reakcja na słowa: teoria spiskowa jest zazwyczaj u wszystkich bardzo podobna. Krzywimy się, prychamy albo kręcimy z politowaniem głową nad ludzką naiwnością. Do niedawna sama my...

Aborcja - prawo kobiet czy państwa?

Przy takich refleksjach jak te powinnam zaznaczać, że moja wypowiedź nie ma na celu obrażania ani krytykowana kogokolwiek. Są to wyłącznie moje przemyślenia, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Wyrażam swoje zdanie jako obywatel i akceptuję to, że ktoś może mieć inne :) Z pewnością wielu z Was słyszało już o wczorajszym proteście przed sejmem przeciwko zakazowi aborcji. Tak się akurat złożyło, że nasza nauczycielka poruszyła ten temat tuż przed weekendem. Gdy tylko usłyszałam, że zamierza nam pokazać dwa filmy na temat aborcji, stwierdziłam, że chce nas przekonać do tego, byśmy w przyszłości starali się nie traktować tego zabiegu jako "wyjście awaryjne", niezależnie od sytuacji. Może nie jestem dorosła i daleko mi jeszcze do tego, ale po długich rozmowach z siostrą na ten temat stwierdziłyśmy, że każda kobieta ma prawo mieć wybór w tej sprawie. Nigdy w życiu nie poparłybyśmy zabijania, ale prawda jest taka, że nie zawsze dziecko jest chciane (nie trzeba znać życia; ...

Niewidomi widzą więcej!

Obraz
Cóż... z powodu naprawdę napiętego grafiku posty będą się pojawiać prawdopodobnie w weekendy, choć może uda mi się czasem napisać coś w środku tygodnia (taką mam nadzieję). A dzisiaj przygotowałam dla Was relację z dnia, w którym odwiedziłam Niewidzialną Wystawę w Warszawie. Gdyby ktoś nie wiedział: jest to miejsce, gdzie możemy wcielić się w postać osoby niewidomej, chodząc w kompletnych ciemnościach i próbując odnaleźć się w różnych pomieszczeniach. 

"Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy"

Obraz
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić pewnym... olśnieniem, którego niedawno doznałam. Możliwe, że dla niektórych nie będzie to żadne odkrycie, bo na drodze życia są już daleko przede mną. Cieszę się, jeśli tacy ludzie istnieją, a jeszcze bardziej, jeśli to czytają :) Może przenieśmy się do 2014 roku, kiedy kończyłam szóstą klasę podstawówki. Zawsze szkoła była dla mnie ważna, więc przykładałam ogromną wagę do ocen i samej nauki, goniąc za najlepszymi wynikami nieraz z wywieszonym językiem. 

Ciekawostka językowa

Obraz
Witam! Dzisiaj króciutko :) W ostatnim czasie miałam wiele okazji, by przysłuchać się rozmowom pomiędzy dorosłymi - na różne tematy. I zdążyłam zauważyć pewien często powtarzający się błąd, a mianowicie: naprzemienne stosowanie słów "przynajmniej" oraz "bynajmniej" jako synonimy. Moi drodzy, to nie jest to samo! :) I żeby Wam to uświadomić, podam przykład:

Intuicja Twoim przewodnikiem

Obraz
Dobrze, czas wziąć się do pracy! Postaram się wrzucać posty dwa razy w tygodniu - za poślizgi z góry przepraszam!  Obiecałam wcześniej coś na temat intuicji, więc wrzucam teraz moje krótkie przemyślenia - zapraszam do lektury! :) Odnoszę czasem wrażenie, że gdybym tak zapytała parę osób na ulicy, czym jest dla nich intuicja, odpowiedzieliby pytaniem: "a co to takiego?" po czym wrócili do korespondencji na smartfonie albo ruszyli w drugą stronę, kompletnie mnie ignorując. 

"Karty na stół" symbolem losu

Obraz
Wybaczcie mi tygodniową nieobecność - nałożyło się na siebie parę spraw i bardzo nie chciałam, żeby odbiły się one tutaj. Na szczęście już wszystko w porządku i wracam do pisania. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić pewną historią, która ostatnio przyszła mi do głowy, kiedy jechałam pociągiem. Wpadła zupełnie niespodziewanie i nie miałam pewności, czy przelać ją na "papier", ale ostatecznie to zrobiłam. Nie jest szczególnie ambitna ani przełomowa - zwyczajnie poczułam, że powinnam się nią podzielić. Odbieram ją jako radę dla mnie, by mieć otwarte serce na każdy znak, jaki dostajemy od losu... A jak Wy dobieracie tę historię? Zapraszam do czytania! :)